Teoria naukowa
Uznawana przez naukę teoria twierdzi dalej, że po pewnym czasie kapłani spostrzegli pięć dalszych obiektów na niebie, które przemieszczały się na tle niezliczonej ilości gwiazd. Były to oczywiście planety, określane przez starożytnych mianem „wędrowców". Jeżeli poprzednio ubóstwione zostały Słońce i Księżyc, to niewątpliwie logicznym krokiem było takie samo potraktowanie planet. Lecz podczas gdy skojarzenia wywoływane przez Słońce i Księżyc można by uznać za uniwersalne, do których mogli dojść różni kapłani w różnych miejscach na Ziemi, to w przypadku planet nasuwają się już pierwsze wątpliwości co do prezentowanej hipotezy. Dlaczego poszczególni kapłani mieliby przypisywać tym samym planetom identyczne cechy? Co więcej, dlaczego przedstawiciele różnych narodów z bardzo odległych od siebie części świata mieliby zgodzić się na te same atrybuty bogów planetarnych?
Zobaczmy jednak jak miała się astrologia dalej rozwijać według konwencjonalnego obrazu jej historii. Zakłada się więc, że na pewnym etapie cechy planet zostały uzgodnione i powszechnie zaakceptowane. Kolejne pokolenia kapłanów — obserwatorów prowadziły żmudne obliczenia cykli Słońca i Księżyca, które miały im służyć do wyznaczania pór siewu, opracowywania kalendarzy, itd. Natomiast dużo bardziej skomplikowane obserwacje ruchów planet nie służyły żadnym bezpośrednim potrzebom, ale dawały zajęcie rosnącej liczbie kapłanów, którzy zdobywali swą wiedzę, aby ją potem wykorzystać do kierowania nieoświeconym ludem.
W dalszym ciągu przyjęta przez świat nauki hipoteza mówi, że owi kapłani, z braku innego zajęcia, wpatrywali się w niebo i wyobrażali sobie, że gwiazdy układają się w podobizny różnych dziwnych stworów: Skorpionów, Byków, Centaurów. Kiedy Słońce, Księżyc lub jakaś inna planeta pojawiły się na tle jednej z tych konstelacji, jej wpływ miał być według kapłanów modyfikowany (chociaż nie wiadomo dlaczego). Aby określić rodzaj takiej modyfikacji kapłani włączyli w pole swej obserwacji przeróżne wydarzenia na Ziemi, jak : wstrząsy tektoniczne, wybuchy wulkanów, powodzie, a także wypadki dotyczące ludzi jak: wojny, epidemie, klęski głodu itd. Wzajemne korelacje między układem nieba a takimi wydarzeniami miały się stopniowo rozwinąć w system astrologicznego przepowiadania przyszłości. Lecz czy taka powolna ewolucja tego systemu była możliwa?
Zobaczmy jednak jak miała się astrologia dalej rozwijać według konwencjonalnego obrazu jej historii. Zakłada się więc, że na pewnym etapie cechy planet zostały uzgodnione i powszechnie zaakceptowane. Kolejne pokolenia kapłanów — obserwatorów prowadziły żmudne obliczenia cykli Słońca i Księżyca, które miały im służyć do wyznaczania pór siewu, opracowywania kalendarzy, itd. Natomiast dużo bardziej skomplikowane obserwacje ruchów planet nie służyły żadnym bezpośrednim potrzebom, ale dawały zajęcie rosnącej liczbie kapłanów, którzy zdobywali swą wiedzę, aby ją potem wykorzystać do kierowania nieoświeconym ludem.
W dalszym ciągu przyjęta przez świat nauki hipoteza mówi, że owi kapłani, z braku innego zajęcia, wpatrywali się w niebo i wyobrażali sobie, że gwiazdy układają się w podobizny różnych dziwnych stworów: Skorpionów, Byków, Centaurów. Kiedy Słońce, Księżyc lub jakaś inna planeta pojawiły się na tle jednej z tych konstelacji, jej wpływ miał być według kapłanów modyfikowany (chociaż nie wiadomo dlaczego). Aby określić rodzaj takiej modyfikacji kapłani włączyli w pole swej obserwacji przeróżne wydarzenia na Ziemi, jak : wstrząsy tektoniczne, wybuchy wulkanów, powodzie, a także wypadki dotyczące ludzi jak: wojny, epidemie, klęski głodu itd. Wzajemne korelacje między układem nieba a takimi wydarzeniami miały się stopniowo rozwinąć w system astrologicznego przepowiadania przyszłości. Lecz czy taka powolna ewolucja tego systemu była możliwa?
Najbogatsza oferta gzymsy w Polsce!; renowacje; porcelana; mieszadła hematologiczne, mieszadła magnetyczne; Tłumaczenia; odzyskiwanie nieruchomości; prace magisterskie; pisanie prac